Czym jest kalkulator podziału czynszu?
Kalkulator podziału czynszu rozdziela jeden miesięczny rachunek między osoby, które dzielą mieszkanie. Podział po równo to oczywisty punkt wyjścia, ale rzadko jedyna sprawiedliwa odpowiedź: jeden współlokator może zarabiać dwa razy więcej niż drugi, a ten, kto mieszka w ciasnej sypialni na końcu korytarza, nie dostaje tego samego mieszkania co osoba z dużym pokojem i własną łazienką. Ten kalkulator obsługuje trzy podziały, których ludzie naprawdę używają — po równo, proporcjonalnie do dochodu i proporcjonalnie do wielkości pokoju — i pokazuje, ile każdy współlokator jest winien co miesiąc, wraz z procentem czynszu, który pokrywa.
Ponieważ chodzi właśnie o zakończenie sporu, kalkulator sumuje też udziały z powrotem. Jeśli udziały sumują się do wpisanego czynszu, nikt po cichu nie dopłaca ani nie niedopłaca, a mieszkanie wie, że liczby się zgadzają, zanim ktokolwiek zrobi przelew.
Jak działa kalkulator?
Podajesz całkowity czynsz miesięczny, wybierasz metodę podziału, a następnie dodajesz po jednym wierszu na współlokatora. Każdy wiersz przyjmuje opcjonalne imię, używane do opisania wyników; jeśli zostawisz je puste, współlokator zostanie po prostu wypisany jako „Współlokator 1”, „Współlokator 2” i tak dalej. Wiersze można dodawać i usuwać, więc kalkulator działa zarówno dla dwóch, jak i dla sześciu współlokatorów.
To, o co wiersz zapyta dalej, zależy od wybranej metody. Podział po równo potrzebuje jedynie liczby wierszy. Podział według dochodu pyta każdego współlokatora o jego miesięczny dochód. Podział według wielkości pokoju pyta o powierzchnię każdego prywatnego pokoju. Kalkulator zamienia podaną wartość w wagę, a potem dzieli czynsz proporcjonalnie do tych wag, więc współlokator o dwukrotnie wyższym dochodzie (lub dwukrotnie większej powierzchni) płaci dwa razy więcej.
Wielkość pokoju wymaga jednej uwagi. Liczy się wyłącznie stosunek pokoi, nigdy jednostka, w której je zmierzono, ponieważ jednostka pojawia się i w liczniku, i w mianowniku ułamka i skraca się. Pokoje o powierzchni 200, 150 i 100 stóp kwadratowych dają dokładnie taki sam podział jak te same pokoje zmierzone jako 18,58, 13,94 i 9,29 metra kwadratowego. Używaj dowolnej jednostki, byle wszyscy współlokatorzy używali tej samej.
Wzory
Niech oznacza całkowity czynsz miesięczny, a liczbę współlokatorów.
Przy podziale po równo każdy współlokator płaci tyle samo:
Przy podziale według dochodu niech będzie miesięcznym dochodem współlokatora . Każdy udział to czynsz przeskalowany udziałem tej osoby w łącznym dochodzie mieszkania:
Przy podziale według wielkości pokoju niech będzie powierzchnią pokoju współlokatora . Czynsz jest skalowany udziałem tego pokoju w łącznej powierzchni prywatnej:
W każdej metodzie wagi są normalizowane przez własną sumę, więc udziały zawsze sumują się z powrotem do czynszu:
Rozwiązany przykład
Trzech współlokatorów dzieli mieszkanie o czynszu 3000 miesięcznie.
Przy podziale po równo każdy z nich płaci miesięcznie.
Teraz podział według dochodu. Współlokatorzy zarabiają 5000, 4000 i 3000 miesięcznie, więc całe mieszkanie zarabia . Udziały wynoszą:
Trzy udziały to 1250, 1000 i 750; pokrywają 41,7 %, 33,3 % i 25,0 % czynszu i sumują się do — dokładnie do czynszu. Osoba zarabiająca najwięcej płaci o 250 więcej niż przy podziale po równo, a zarabiająca najmniej o 250 mniej.
Na koniec podzielmy te same 3000 według wielkości pokoi: prywatne pokoje o powierzchni 200, 150 i 100 stóp kwadratowych, łącznie 450. Udziały wychodzą , i . Współlokator z największym pokojem płaci mniej więcej dwa razy tyle, co współlokator z najmniejszego pokoju.
Uwagi praktyczne
Udziały są zaokrąglane do dwóch miejsc po przecinku, więc czynsz, który nie dzieli się równo, może zostawić różnicę jednego czy dwóch groszy między sumą udziałów a samym czynszem. Podział 1000 na trzy osoby daje po 333,33, co sumuje się do 999,99. Wiersz „Suma wszystkich udziałów” istnieje po to, żebyś od razu to zauważył; mieszkania zwykle rozwiązują to tak, że jedna osoba zaokrągla w górę, a rola ta krąży po kolei.
Podział według dochodu to decyzja o sprawiedliwości, a nie reguła. Oznacza, że współlokator zarabiający najwięcej dopłaca do tego, który zarabia najmniej — jedni uważają to za oczywiście słuszne, inni za niczyją sprawę. Ustalcie zasadę, zanim policzycie liczby, i pamiętajcie, że metoda dochodowa wymaga, by wszyscy ujawnili swoje zarobki. Jeśli chcecie zachować dochody w tajemnicy, a mimo to uniknąć płaskiego podziału, wielkość pokoju jest zwykłym kompromisem: jest obiektywna, łatwa do zmierzenia i odzwierciedla to, co każdy faktycznie dostaje.
Wielkość pokoju też nie oddaje wszystkiego. Własna łazienka, balkon, więcej okien albo położenie na cichym końcu korytarza mają wartość, której metry kwadratowe nie uchwycą. Częste podejście to najpierw podzielić według powierzchni, a potem poprawić wynik ręcznie — na przykład dodając stałą kwotę do udziału osoby z łazienką przy pokoju. Wspólne koszty, takie jak media, internet i środki czystości, zwykle dzieli się po równo, nawet gdy czynsz dzielony jest inaczej, bo wszyscy korzystają z nich mniej więcej tak samo. Cokolwiek ustalicie, zapiszcie to: większość sporów między współlokatorami bierze się z mglistej ustnej umowy, a nie z arytmetyki. Jeśli wciąż zastanawiasz się, czy mieszkanie w ogóle mieści się w twoim budżecie, sprawdź swój udział kalkulatorem dostępnego czynszu.
Najczęstsze pytania
Co jest sprawiedliwsze: podział po równo czy według dochodu?
Nie ma uniwersalnej odpowiedzi. Podział po równo traktuje mieszkanie jak wspólne dobro, z którego wszyscy korzystają tak samo; jest prosty i chroni prywatność. Podział według dochodu traktuje czynsz jako proporcję tego, na co kogo stać, dzięki czemu osoba zarabiająca mniej nie zostaje wypchnięta z mieszkania. Żaden nie jest bardziej „poprawny” — liczy się to, żeby wszyscy zgodzili się na metodę przed podpisaniem umowy.
Jak potraktować parę dzielącą jeden pokój?
Najprościej potraktować parę jako jednego współlokatora: jeden wiersz, jeden pokój i jeden łączny dochód, jeśli dzielicie według dochodu. Podział pozostaje wtedy zgodny z tym, co mieszkanie naprawdę kupuje, czyli z pokojem. Niektóre mieszkania zamiast tego liczą parze nieco więcej niż pojedynczej osobie w tym samym pokoju, argumentując, że dwie osoby mocniej zużywają część wspólną i więcej mediów; jeśli tak robicie, ustalcie tę dopłatę osobno od samego podziału czynszu.
Udziały nie sumują się dokładnie do czynszu. Dlaczego?
Zaokrąglenie. Każdy udział jest zaokrąglany do najbliższego grosza, a te zaokrąglenia nie zawsze się znoszą — 1000 podzielone na trzy to po 333,33, a trzy takie udziały dają 999,99, czyli o grosz mniej. Kalkulator pokazuje sumę wszystkich udziałów właśnie po to, by ta różnica była widoczna. Niech jeden współlokator pokryje różnicę albo zmieniajcie się co miesiąc.